czwartek, 24 kwietnia 2014

Umieram

Jestem nieżywa. Boli mnie głowa, nie widzę na oczy, mdli mnie i chce mi się spać. Nie wspominam o przerażajacym zimnie, gdy nawet herbata i gruby sweter nie pomaga...
Idę spać. Nie daję rady.

Bilans;
Płatki z mlekim
Jabłko
3 łyżki ryżu.

Dobranoc


środa, 23 kwietnia 2014

Pierwszy dzień diety

Dzisiaj się zważyłam. Będę się ważyć co tydzień, przynajmniej tak mam w planach bo nigdy mi to nie wychodzi i robię to zdecydowanie częściej. Myślałam, że po świętach będzie duuuużo, dużo więcej, coś w granicach 55kg, weszłam na wagę i się zdziwiłam 53,3....
Byłam pewna, że będzie gorzej. Biorąc jeszcze pod uwagę to, że moja waga zawyża wynik od 0,3 do 0,5 kg to chyba nie ma tragedii ;)
Co do jedzenia to wyszło mi bardzo przepisowo i zdrowo. Jadłam prawie idelanie co 3 godziny. Chciałabym by tak było codziennie.

Bilans:
Płatki z mlekiem                  godz. 7:30
Jabłko                                  godz. 10.30 
Serek wiejski                       godz. 13.20
Dwie grzanki z serem          godz. 16.15
Będzie: płatki z mlekiem      godz. 19.30

Powiem nieskromnie, że jak na początek diety wyszło super moim zdaniem. Kaloryczność w sumie to około 1000 kcal, może nawet trochę mniej, a dzięki pożywnemu i regulanemu jedzeniu utrzymuję dobry poziom glukozy we krwi przez co napad nie ma żadnych szans :)
Aah, no i byłam na siłowni. 500 kcal poleciało ^^
Trzymajcie się

wtorek, 22 kwietnia 2014

Chyba muszę zacząć od początku

Przyznam, że miałam już jednego bloga o tej samej tematyce, ale chcę zacząć z czystą kartą. Marzy mi się schudnąć parę kilo, ale z drugiej strony nie chcę znowu się głodzić. Zacznę od 1000 kcal, żeby przyzwyczaić organizm do mniejszej ilości jedzenia (przyznam, że w święta sobie nie żałowałam) a później zobaczymy jak to będzie.
W tym całym bagnie siedzę już rok. Chciałam wyjść na prostą, żyć normalnie, ale kto już raz się głodził, będzie za tym tęsknić do końca życia.
Mam nadzieję, że się do was wpasuję :)
Witam ponownie.